Katarzyna Mędrzycka Psychoterapia i Psychoedukacja


Idealizacja i dewaluacja – dlaczego tak trudno widzieć partnera realnie

„Kamelia i Jokan zawinięte w bambus”, autorstwa Ryuryukyo Shinsai, 1811

Na początku związku partner wydaje się idealny. Rozumie Cię jak nikt. Jest dokładnie taki, jakiego szukałeś. Czujesz się przy nim jak nigdy. Potem coś się zmienia. Nagle widzisz tylko wady. Irytuje Cię wszystko. Zastanawiasz się, jak w ogóle mogłeś/aś tego kogoś nie widzieć.

To nie jest tylko zakochanie i rozkochanie. To idealizacja i dewaluacja.

Czym jest idealizacja?

Idealizacja to mechanizm obronny, w którym przypisujemy osobie (lub sobie) cechy doskonałe, pozbawione wad i ambiwalencji. Partner jest dobry, mądry, niezawodny, wyjątkowy. Obraz jest jednowymiarowy, ale przyjemny, nie budzący zastrzeżeń i bezpieczny.

Idealizacja chroni nas przed lękiem. Jeśli partner jest idealny, możemy czuć się bezpieczni, że nie porzuci, nie skrzywdzi, nie zawiedzie. Bliskość staje się możliwa.

Czym jest dewaluacja?

Dewaluacja to odwrotny ruch: ten sam partner, który był doskonały, nagle staje się niewystarczający, rozczarowujący, może wręcz groźny lub pogardzany. Obraz zmienia się radykalnie. Wspólnym mianownikiem jest jednowymiarowość, tylko tym razem jest ona negatywna.

Dewaluacja często pojawia się wtedy, gdy idealny obraz zostaje naruszony: partner zawodzi, popełnia błąd, okazuje swoją zwykłą ludzką niedoskonałość. Zamiast zintegrować to doświadczenie z wcześniejszym obrazem, psychika odwraca polaryzację.

Skąd się to bierze? Rozszczepienie jako mechanizm źródłowy

Idealizacja i dewaluacja są przejawem głębszego mechanizmu: rozszczepienia. W teorii relacji z obiektem (Melanie Klein, Ronald Fairbairn) rozszczepienie to pierwotna forma obrony, w której psychika nie potrafi utrzymać ambiwalencji (poczucia, że coś może być jednocześnie dobre i złe, bezpieczne i frustrujące).

Małe dziecko doświadcza świata w kategoriach: dobra pierś / zła pierś. Wraz z rozwojem następuje integracja: matka, która karmi i matka, która nie przychodzi od razu, to ta sama osoba. Można jej ufać, a jednocześnie przeżywać frustrację.

Jeśli ten rozwój przebiega z trudnościami, rozczarowań było więcej, niż kojenia – rozszczepienie może pozostać dominującym mechanizmem w dorosłym życiu – szczególnie w relacjach bliskich.

Co to oznacza dla związku?

Para, w której jedno lub oboje partnerów operuje głównie rozszczepieniem, żyje na emocjonalnej huśtawce. Intensywne okresy bliskości i idealizacji przerywane są równie intensywnymi fazami konfliktu i dewaluacji. Trudno o stabilność, zaufanie, poczucie ciągłości relacji.

Psychoterapia indywidualna lub par może pomóc budować zdolność do integracji: widzenia partnera jako rzeczywistej osoby, ze swoją złożonością, a nie jako projekcji własnych lęków i pragnień.

Rozpoznajesz ten wzorzec w swoich relacjach? Zapraszam do kontaktu – pracuję z osobami indywidualnie i z parami.

Published by